piątek, 13 listopada 2009

Primitive Country - specjalnie dla Pana Marcina :)




Dzisiaj coś specjalnie dla Pana Marcina, który zostawia mi -bardzo miłe, budujące i zachęcające do dalszej pracy- komentarze. Ciąg dalszy prac w stylu "primitive country", czyli dwie poduszki wykonane techniką aplikacji. Jest w nich trochę haftu ręcznego i... guziki! Uwielbiam połączenie patchworku z guzikami! Te, które ja stosuję w tego typu pracach są najczęściej "zdobyczne", wyszperane w starociach, poodpruwane od starych ubrań... takie z przeszłością. Mąż bardzo krytykuje moje guzikowe zbieractwo, ponieważ w jego rodzinie króluje przesąd, że kto zbiera guziki, jest zawsze biedny :)
Wracając do poduszek... Mają wymiary 40x40 cm, wypchane jaśkami z wypełnieniem poliestrowym. Niestety, ta pierwsza ma już nowy dom (w Krakowie), druga jeszcze nie. Piszę "niestety", ponieważ z reguły nie lubię rozbijania kilku moich prac, które stanowią jakąś spójną całość. Cóż, klient nasz pan i ma prawo stwierdzić, że dwie sztuki, to już za dużo :D

2 komentarze:

  1. Mam starą ciotkę. To bardzo kochana kobieta. Często ją odwiedzam. Siadamy wtedy w jej małej kuchni i gawędzimy o sprawach i życiu. W jej kuchni swoje miejsce ma stara elektryczna maszyna do szycia. Ciotka całe życie coś czyje. Szyła suknie ślubne i letnie sukienki. Przerabiała stare marynarki i zwężała spodnie. Obok tej domowej maszyny jest mała komoda, a w niej taka trochę rynienka - trochę pudełko z całą masą guzików. Każdy z tych guzików pamięta jakąś część garderoby. Są duże guziki od płaszczy - bardzo poważne. Małe figlarne guziczki, które zapinały spódniczki. Trochę nudne guziki od męskich spodni. Ale też wielobarwne i połyskujące guziki karnawałowych kreacji. Lubiłem zawsze ten skarb, gromadzony przez dziesięciolecia. Lubiłem zanurzać się jako dziecko w tych drogocennościach. Potem to zamiłowanie odziedziczyła moja córka. Bo takie guziki - to skarby.

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest country styl ? z plastikowymi guzikami ?

    OdpowiedzUsuń