sobota, 19 grudnia 2009

Królowa Śniegu

Zasypało Poznań... Przymroziło... Tam, gdzie spaceruję z Nuką - całkiem jak w bajce o Królowej Śniegu: szpalery pokrytych szronem drzew, puszysta pierzynka białego puchu. Pięknie! Niestety, zanim tam dojdziemy, musimy przebrnąć przez ulice posypane mieszanką jakiegoś solnego paskudztwa, które najwyraźniej nie służy psim łapkom. Coś za coś...

Kilka dni temu ktoś mi zarzucił, że -w odróżnieniu od innych blogów- na moim nie czuje się Świąt. Ba, w tym rzecz, że właśnie z powodu przedświątecznej gorączki, nie znajduję zbyt wiele czasu na pisanie postów. Mam spore zaległości w mailach, prasa zakupiona czeka na przeczytanie, kilka książek również... A ja tylko szyję, szyję, szyję... Najwięcej świątecznych skarpet :) Dzisiaj chyba najpiękniejsza ze skarpet. Uszyłam ją ze skrawków białych tkanin w połączeniu z koronką. Ozdobiona guzikami i perełkami. Szyta techniką "crazy patchwork". Nazwałam ją "Królową Śniegu", gdyż od samego początku skojarzyła mi się z tą właśnie bajką. Cały czas czeka na nowego właściciela :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz