czwartek, 25 lutego 2010

Walczę z okiem


Kilka dni temu zaczęło mi łzawić lewe oko. Wczoraj spuchło i pobolewało. Wyglądałam, jak Gołota po walce stulecia :) Cały dzień zmarnowany, bo jak inaczej nazwać wielogodzinne leżenie z kompresem ze świetlika na oku. Dzisiaj niewielka poprawa, ale zważywszy na fakt, że zbliża się weekend, a co za tym idzie potencjalne problemy z weekendową służbą zdrowia, postanowiłam zadziałać i szukać pomocy fachowej. Lekarz rodzinny odmówił pomocy, stwierdziwszy, że "ewidentnie potrzeba porady okulisty". W najbliższej poradni okulistycznej pani zakomunikowała mi, że najszybciej mogę załapać się na wizytę... pod koniec marca, bo "z marszu", to tylko w nagłych przypadkach, a mój do takich nie należy. Przyszłam o własnych siłach i coś tam na to oko w końcu widzę :/ Skierowała do przychodni 600 metrów dalej... Tam pani rejestratorka, spojrzawszy "fachowo" na przyczynę mojej wizyty, odparła, że pani doktor i tak nie przyjmie, gdyż poza kolejnością dostają się jedynie "przypadki zagrożone", do który zaliczyła: "ciało obce w oku, jakieś wapno lub inny środek żrący" :/ Najbliższy termin na połowę kwietnia! Jedyna porada, jaką dostałam: "Proszę spróbować dalej z tymi okładami"... Cóż... Więc "okładam" :) Wypróbowuję wszystkie sposoby mojej babci + "sweet grass'owe" hokus-pokus :D ... Denerwuje mnie jednak taka stagnacja. Już bym coś poszyła w tym czasie. Leży makata z pustynnym krajobrazem; prawie na ukończeniu... Leżą torebki w liczbie czterech, w tym jedna kompletnie skrojona... Duży pled w "ogryzki" w najbliższych planach... Dalia już od miesiąca prosi o swoją wymarzoną czarną torebkę...
Skoro o torebkach... Uszyłam pewnie ze dwa miesiące temu szarą torebkę z mieszanki lnu, z ciemniejszą szarfą przeciągniętą przez szlufki. Okazało się, że torebusia zrobiła niezłą furorę i muszę uszyć takich kilka, z tkanin w różnych kolorach, z równie wielokolorowymi szarfami. Najczęściej do każdej torebki doszywam po 2-3-4 szarfy... Na wymianę :)

6 komentarzy:

  1. Kup w aptece krople do oczu - na początek wystarczy sulfacetamid ( jak powiesz, że dla kota to dadzą...)Przyznam się, że ostatnio, gdy miałam problem z okiem pomógł mi...weterynarz. Bo do okulisty oczywista się nie dostałam. Mój psi doktor spojrzał fachowym okiem, zalecił kropelki i pomogło. Ale z córką to poszłam prywatnie. 50 zł, pełne badanie, bez kolejki i absolutny komfort.
    Zdrówka życzę
    Asia
    PS. Torebka cudna jak marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu, dzięki za poradę - zapamiętam nazwę leku na przyszłość :) Oko już w pełni sprawne... Ja, podobnie jak Ty, uważam, że czasami weterynarze są bardziej kompetentni, niż nasza "ludzka" służba zdrowia. Przekonałam się o tym wielokrotnie :/ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam HYABAK KROPLE DO OCZU 10 ML to koszt ok 25 zł po otwarciu trzeba zuzyc w ciagu 8 tygodni - fachowce nie jestem ale jestem czestym pacjentem okulisty i Twoje objawy wygladają mi na zespół suchego oka, te krople sa fantastyczne używasz ich jak kremu do rak czyli mozesz zakrapiac do woli w ciagu dnia po jednej kropli na kazde oko i one działaja jak krem nawilzajacy do rak :) - to tak w razie jakby kiedys bylo jeszcze trzeba bo widze ze juz jest ok :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mordko, dzięki za radę. Wiesz, że z tym zespołem suchego oka możesz mieć rację? Tym bardziej, że -mimo iż z okiem jest już OK- od czasu do czasu czuję pewien dyskomfort. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo to tak właśnie jest, ja o tym dowiedziałam się będąc na wizycie u okulisty, a tą suchość w oku mogą powodować m.in. dym różnego pochodzenia w tym tytoniu, suche powietrze w mieszkaniu, klimatyzacja, ciepłe słoneczne dni, tv, komputer itp niestety musimy nawilżać jak widać i oczy i unikać miejsc i sytuacji które je powodują, bo to nie przyjemne takie pieczenie i ból w oku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Torebka ma już nową właścicielkę :)

    OdpowiedzUsuń