piątek, 9 kwietnia 2010

Czas poduszek...

Dzisiaj skończyłam zszywać wierzchnią warstwę "ogryzkowego" pledu. Jutro zabieram się za quilting. Będzie maszynowy, więc w miarę szybko pójdzie... A w tzw. międzyczasie masowo szyję poduszki. Jakiś "wysyp" :) Lubię szyć podusie, bo szybciutko widać efekt pracy. Dzisiaj kolejna w patchworku tradycyjnym, z quiltingiem maszynowym. "Zamieszkała" w Stanisławicach koło Bochni.

1 komentarz: