poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Rozkładam stres na czynniki pierwsze...

Załapałam się na warsztaty radzenia sobie ze stresem :) Fajna sprawa. Patchwork ludzi, patchwork poglądów, patchwork sytuacji wywołujących stres... Poznajemy siebie i to dosłownie. Rozkładamy swój stres na czynniki pierwsze, bo najlepsza walka z "wrogiem", to poznanie go... Po moich życiowych przejściach nieźle sobie radzę w sytuacjach stresowych, ale warto dowiedzieć się czegoś więcej. Tak na przyszłość... Polecam takie warsztaty wszystkim. Nawet jeśli wydają się nam niepotrzebne ;)
Dzisiaj wrzucę kolejny ocieplacz na imbryk. Szyłam go techniką aplikacji i haftu ręcznego. Pojechał do mojej najukochańszej klientki, do Warszawy. Pozdrawiam Panią Hanię :)

2 komentarze:

  1. Nie każdy umie sobie radzić w sytuacjach strasowych, a więc takie warsztaty mogą być fajną sprawą. Ocieplacz rewelacyjny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię praktyczne ustrojstwa. A jeśli do tego są jeszcze urocze...

    OdpowiedzUsuń