wtorek, 8 czerwca 2010

Zaniedbałam...

Zaniedbałam bloga ;/  Jednakże czuję się niejako usprawiedliwiona, bo to nie z lenistwa, a z nawału obowiązków... W ciągu ostatnich dwóch tygodni całkowicie pochłonął mnie zwierzęcy wolontariat i praca nad dużą makatą, którą muszę skończyć przed 26 czerwca... A i problemów w domu tyle, że mogłabym obdzielić nimi spokojnie kilka osób. Kolejne zamówienia czekają w kolejce i codziennie odbieram maile z zapytaniami o możliwość wykonania tego, czy tamtego. Zawsze obiecuję sobie, że zacznę pracować z terminarzem w ręku, gdyż najwyraźniej brak mi organizacji pracy, ale kończy się tylko na czczych obietnicach.
Nowa maszyna, o której wcześniej pisałam, rozpracowana całkowicie. Czy jest lepsza od mojej starej Husqvarny? Może trochę ciszej chodzi. Ma też kilka funkcji, których nie ma tamta, więc będą się niejako uzupełniać.  Jednakże, gdybym miała oceniać je pod względem budowy, solidności wykonania, łatwości obsługi, czytelności panelu - zdecydowanie wygrywa Husqvarna. Plusem dla Janome jest to, że wszelkiego rodzaju dodatkowe stopki i inne akcesoria są o niebo tańsze... A propos stopek... Czy któraś z Was pracuje na lamownikach Janomkowych??? Zastanawiam się właśnie, czy w nie zainwestować, czy "zwalać" tę czarną robotę na moją starą maszynę ;)))
Dzisiaj wrzucę fotkę bieżnika, który przed południem wstawiłam do Pakamery. Omal nie pobił szybkością sprzedaży poduszek z kaczkami. Zanim zjechał na drugą stronę w nowościach, już miał metryczkę "sold" ;) Jest dość duży: 52 x 140 cm. Nie wiem jeszcze, dokąd pojedzie.

5 komentarzy:

  1. ciekawy wzorek..jak ptasie piórka :).ja też ostatnio więcej na dworku niż w środku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bieżnik pojechał do Warszawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    Trafiąłm do Cie od Wolfa. Brawo, zawsze podziwiam prace, której za cholire sama nie potrafiłabym wykonać. Nie moje nerwy, maszyna nie kocha mnie jednostajnie. Jeśli pozwolisz przysiądę tu u Cie i poczytam.
    Buziole w nocha.

    OdpowiedzUsuń