piątek, 28 stycznia 2011

Liczę dni do warsztatów...

     Za cztery dni warsztaty w Starym Browarze ;)... Przygotowania praktycznie zakończone. Plan zajęć rozpisałam... Wszyscy czekamy z niecierpliwością... Uczestnicy chyba zresztą też, gdyż dzisiaj znalazłam w mojej skrzynce mailowej wiadomość od jednej z uczestniczek, że żyje tymi warsztatami, nie może sobie znaleźć miejsca w domu, a podekscytowanie sięga zenitu :))) Ani po nicku w podpisie, ani po adresie mailowym nie mogę dojść, kto to. Nie ma też informacji, z której grupy jest uczestniczka ;P... Cóż, spotkamy się na "drewnianej podłodze", jak nie 1-go, to 6-go lutego :)))
     Na 10 dni "zawieszę" też wszystkie sprawy związane ze zwierzęcym wolontariatem. Jeszcze tylko kilka spraw czysto papierkowych, "podrzucenie" w górę w ogłoszeniach kilku psiaków do adopcji... i... Patchwork! Patchwork! Patchwork!!!
     A tak w ogóle, żeby nie być "do tyłu" wśród artystów w galeriach, wzięłam się -tak "rzutem na taśmę"- za temat walentynkowy, ponieważ temat ów króluje już od wielu dni, a u mnie w tym temacie - echo! Przeto pracowicie wykonałam kilka dupereli: breloczki, art quilty... Może dzisiaj dwa takie mini art quilty... Makateczki - maleństwa, gdyż mają -na oko- dwadzieściakilka na trzydzieścikilka centymetrów. Mój ukochany "primitive country"; quilting maszynowy, redwork; tkaniny: len, bawełna, szyfon... Obydwa zeszły błyskawicznie z Pakamery, aż się zdziwiłam ;)


7 komentarzy:

  1. no już godziny do emocji..makatki akurat do powieszenia nad łóżkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te makatki! Widać wszyscy już są stęsknieni za wiosną i ptaszętami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi, hi, hi! Akurat do gruchania nie jest potrzebna tylko wiosna.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. no w sumie każda pora dobra :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę takich spotkań babskich, szyjąco-dziergających warsztatów, szkoda, że jesteście tak daleko.
    Pozdrawiam Maria z Pogórza Przemyskiego

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przyszłabym na takie warsztaty, ale 130 km do Poznania to ciut za daleko.
    Pani prace są bardzo ciepłe. Gratuluję.
    Początkująca w patchworku, ale już w nim zakochana ;-)

    OdpowiedzUsuń