czwartek, 23 czerwca 2011

Powrót z połowu...

Od jakiegoś czasu wielu znajomych pyta mnie, dlaczego kuter jeszcze nie wisi na blogu :))) No, jakżeż to tak - w Pakamerze wisi, na Facebooku wisi, na Digarcie wisi, a na blogu jeszcze nie??? Przeto biję się w piersi i nadrabiam czym prędzej... Przy okazji niektóre osoby, szczególnie te, które robiły wieeeelkie oczy w czasie warsztatów w Starym Browarze, kiedy rozmawiałyśmy z Elą Cios o sieciach i moim zachwycie nad faktem, że je dostanę... i które pytały: "A co z tego zrobisz?"...rozwieją wątpliwości :))) To właściwie pierwsza z cyklu marynistycznych prac (będą następne)...
Art Quilt. Makata (wall hanging) z quiltingiem maszynowym. Haft ręczny + aplikacja. Wszystkie elementy przestrzenne - sieci, liny przy sieci, muszle, kawałki bursztynu, wyprofilowane przez morze kawałki drewna są oryginalne i zostały sprowadzone znad Bałtyku!!! :D Wymiary quiltu: szer. - 98 cm; wys. - 67 cm (od góry do końca zwisającej liny - 133 cm). Lamówka podszywana ręcznie. Sygnatura haftowana ręcznie... Praktycznie na sprzedaż :)



8 komentarzy:

  1. naprawdę piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. no Morze zawsze fascynowało artystów..połączenie naturalnych morskich przedmiotów ciekawe..tak jak kiedyś ktoś malował obrazy ziemią, różnymi odcieniami :)..
    masz tych miejsc na necie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fascynujący widok...uwielbiam takie klimaty, uchwyciłaś w tej makatce wszystko co jest potrzebne, żeby pokazać nadmorski klimat.Te muszelki...pięknie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiesz, co słychać u Kuby, tego podpalonego psa?

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny ten kuter! Wspaniały pomysł i piękne wykonanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Karolino, z tego, co mi wiadomo Kuba w połowie czerwca był ciągle pod opieką weterynarzy i wożono go na "docieranie" do przyszłego, potencjalnego domu. Niestety, w związku z wieloma problemami osobistymi, ogromem pracy i "bieżącym" wolontariatem, wypadłam z tematu... Muszę popytać ;)

    OdpowiedzUsuń