niedziela, 13 listopada 2011

Zwierzęta...

Dzisiejsze popołudnie poświęciłam na zaległą, papierkową robotę w animalsach. Przez cały czas byłam "widoczna" na GG i bez przerwy przychodziły do mnie wiadomości typu: "Jestem po ciężkiej interwencji"... "Zdejmowałam z szosy owczarka potrąconego przez samochód. Nikt we wsi, przez którą przebiega droga nie przyznaje się do niego"... "Byliśmy w piątek na interwencji. Dwa psy, w fatalnym stanie, musieliśmy zabrać natychmiast"... I jeszcze kilka w podobnym stylu :( Powala mnie, kiedy widzę, w jaki sposób traktuje się zwierzęta. Znieczulica, egoizm, bezmyślność, okrucieństwo... Nie ma miesiąca... Ba! Nie ma tygodnia, by nie bombardowano nas wiadomościami o sadystycznych "wyczynach"...hmm... człowieka względem zwierzęcia. Pierwsze z brzegu linki, których jeszcze nie usunęłam z komputera:
http://www.tygodnikprudnicki.pl/1,7676,0,7.html
http://www.tvn24.pl/12690,1710303,0,1,wyrzucila-psa-z-trzeciego-pietra-byla-pijana,wiadomosc.html
http://www.tvn24.pl/12690,1714308,0,1,skatowane-psy-na-torach-ocalala-tylko-ciuchcia,wiadomosc.html
http://www.tvn24.pl/0,1721124,0,1,wiezienie-za-znecanie-sie-nad-psem,wiadomosc.html
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,wyrzucil-psa-z-8-pietra,297575.html
http://www.mmkrakow.pl/380591/2011/7/28/wegorzewo-zgwalcil-konia-moze-odpowiedziec-za-znecanie-sie-nad-zwierzetami?category=spozaMiasta
Żeby nie było, że problem jest tylko nasz "narodowy":
http://www.papilot.pl/lifestyle-ciekawostki/15471/Zabili-konia-i-urzadzili-krwawa-sesje-foto.html
Duża część winy ciąży na naszym wymiarze sprawiedliwości, który tłumacząc takie okrucieństwo "niską szkodliwością czynu" bądź "brakiem dostatecznych dowodów", wymierza wyroki raczej "w dolnej strefie stanów średnich", żeby nie powiedzieć... niskich :/ Pierwszy przykład z brzegu. Słynna sprawa biznesmena Krzysztofa K. o znęcanie się nad końmi w hodowli w Prądzewie. W kwietniu zapadł wyrok: 10 miesięcy pozbawienia wolności plus grzywna i kary pieniężne. W październiku dotarła wiadomość, że sąd jednak zawiesił te 10 miesięcy na... 5 lat! :/// Dlatego tym większe słowa uznania należą się sędziemu, który w Opolu wymierzył karę maksymalną - 2 lata!!! Pierwszy taki wyrok w Polsce!!! Może ta sprawa spowoduje, że sędziowie częściej dostrzegą, iż znęcanie się nad zwierzakami nie zawsze ma "niską szkodliwość", a ci, którzy zamierzają na te zwierzęta rękę podnieść, pomyślą dwa razy, zanim to zrobią.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10592107,Dwa_lata_wiezienia_za_zabicie_psa.html
Jeśli ktoś jest wrażliwy, lepiej by pod podanym linkiem nie powiększał zdjęcia :(
Hmm... Całe szczęście, że są na tym świecie ludzie, którzy kochają swoje zwierzaki miłością "bezwarunkową" ;) Ostatnio opisywałam, jak to dokładnie w poprzedni weekend, transportowaliśmy konie do domu tymczasowego. W połowie tygodnia właściciel stęsknił się za nimi tak bardzo, że konieczne stały się "odwiedziny" :D Wczoraj w nocy Kamil, nasz słupski animals, musiał wyruszyć w kilkusetkilometrową podróż, aby zawieźć właściciela, Pana B., do jego pupilków :D "Odwiedziny" przebiegły podobno w atmosferze obopólnej "szczęśliwości", a teraz, kiedy to piszę, Pan B., już spokojniejszy, został odtransportowany do domu; Kamil ma jeszcze jakieś 15 km do Słupska ;) Kamilu, dobra robota ;) Spokojnej nocy ;)
Coby atmosferę nieco uspokoić, dzisiaj kotki - zawieszki w crazy patchworku.


No, i może jeszcze gołąb, "zdjęty" przeze mnie kiedyś podczas spaceru ;)

1 komentarz:

  1. tu nikt nikogo nie przewiezie..tym bardziej kilkaset kilometrów..a za przewiezienie konika liczą 1.50zł za km

    OdpowiedzUsuń