niedziela, 25 grudnia 2011

Nie pamiętam...

...kiedy ostatni raz wigilijny poranek przywitał nas taką pogodą! Ciepło, mgliście, dżdżyście... Ktoś powiedził, że właśnie zima się zaczęła??? Czy aby na pewno???!!! Zdjęcia robione wczoraj, raniutko, na ranczu mojej przyjaciółki...


Nad ranczem, nad lasem, nad polami - mgła...
A kiedy mgła opadła, jakoś koło południa, wszystko wokół wyglądało tak:
Tak, tak, zdjęcie zrobione 24 grudnia 2011r. ;)))




I gdyby nie ubrane choinki, pod nimi prezenty, zastawiony stół i wybitnie świąteczna i gwarna przy nim atmosfera, nikt by nie przypuszczał, że mamy Święta ;) No, i może jeszcze fakt, że dopchałam się do Internetu dopiero dzisiaj po południu, też o tym świadczy ;)... Zwierzaki nie przemówiły - jakiś foch zbiorowy ;)

Wesołych Świąt!!!




Aniołek, uszyty i... sprzedany przed Świętami ;) Pojechał do Pani Hani K. do Warszawy ;)



4 komentarze:

  1. Ale sielskie klimaty :-) Brak śniegu nie ujął im uroku :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. przynajmniej zwierzaczki w lasach nie głodują..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja osobiście obchodzę zimowe przesilenie (Yule) więc jak dobrze pamiętam daty to jakieś 3 lata temu 21 grudnia zamiast śniegu padał deszcz i były szaro-mgliście. Widzę, że nie tylko ja czekam z utęsknieniem na śnieg.

    Pozdrawiam!
    Liadan

    OdpowiedzUsuń