poniedziałek, 19 marca 2012

Wśród ptaków wielkie poruszenie...

Wiosna... Dzisiaj wczesnym rankiem wybrałam się z psem na spacer. Ogromna łąka, dookoła pustka - tylko ja i pies. Nagle, tuż za mną, narastający z każdą sekundą, najpierw szelest, później szum, przeistaczający się w świdrujący powietrze świst. Nad moją głową, niziutko, przeleciały dwa łabędzie. Wyobrażacie sobie??? Miały tyle miejsca wokół, a przeleciały dokładnie, centrycznie nad moją głową! Jakby zrobiły to specjalnie :) Niesamowite wrażenie... Od razu przypomniała mi się ubiegłoroczna, sierpniowa historia, która bawi nas w domu do dzisiaj :)
Kiedy w sierpniu wylądowałyśmy na ranczu mojej przyjaciółki, już pierwszego dnia Wieśka mówi:
- Jak jutro rano będziecie wracać z lasu, zerknijcie na dach tej starej, drewnianej stodoły tuż przy drodze. Codziennie rano, przez 2 - 3 godziny, siedzi tam para łabędzi.
- Łabędzi??? - zapytałam zdziwiona, bo łabędzie w moim życiu widziałam, owszem - pływające, brodzące, chodzące, latające... ale siedzące na dachu stodoły??? Pomyślałam, że to jakiś wybryk natury :)
- No, dokładnie. Siedzą codziennie, bez względu na pogodę...
Następnego dnia wybraliśmy się wczesnym rankiem do lasu, z nadzieją na "bliskie spotkania" z jeleniami na pewnej tajemniczej, leśnej polanie. Niestety - pudło... Wracamy, patrzymy na dach stodoły - siedzą!!! Siedzą, tylko nie łabędzie, a... bociany!!! :))) Dokładnie, para bocianów :))) Wpadam do domu i mówię do Wieśki:
- Ty, te twoje łabędzie okazały się być bocianami.
- Oj tam, jaka to różnica, łabędzie czy bociany... Ale siedzą codziennie.
Faktycznie, codziennie rano, prawdopodobnie po obfitym śniadanku, para bocianów przylatywała na dach starej stodoły, by przez 2 - 3 godzinki na nim posiedzieć. Nikt z nas nie namierzył ich gniazda. Później Dalia wyczaiła, że z maleńkiego okienka w łazience widać dokładnie część dachu z bocianami. Złapałam się nawet na tym, że kiedy jesienią odleciały, zerkałam ukradkiem przez okienko na dach ;)...

Sroki, zamieszkujące jeszcze dwa tygodnie temu gniazdo na jarzębinie naprzeciwko kuchennego okna, nagle wyprowadziły się. Co ciekawe, do ubiegłorocznego "pustostanu" na topoli po drugiej stronie domu, wprowadziła się para srok :D Może to te same? Może doszły do wniosku, że to, co wybudowały w ubiegłym roku nie nadaje się do dalszego zamieszkania i postanowiły wyremontować sobie jakąś starą, opuszczoną "chałupę"? ;))) W każdym razie dzielnie i z mozołem znoszą różne cuda do swojego nowego gniazdka...

Z kolei na "łysy" krzew kaliny zaczęły przylatywać... hmm... gołębie??? Osobników jest 5, na pierwszy rzut oka wyglądają jak gołębie, ale są sporo większe, mają charakterystyczne białe plamy na wysokości karku, zwężające się ku przodowi i jaskrawe, żółte dzioby, lekko zakrzywione ku dołowi (nie takie proste, jak u typowych, miejskich "dachowców"). Chodzą też nieco inaczej, lekko kołysząc się na boki... Już jesienią przylatywały na tę kalinę codziennie regularnie - rano, jak tylko robiło się jasno i po południu, tuż przed zachodem słońca. Tak przez całą jesień i część zimy, aż dokładnie obskubały krzew do ostatniej kuleczki ;) W ubiegłym tygodniu pojawiły się ponownie, chociaż jeszcze nie mają co skubać ;)))
W sumie stwierdziłam, że kompletnie nie znam się na ptakach :/ Ja - "animals"!!! Wstyd! Pieski - owszem, koty - także, o bobrach wiem więcej niż wszystko, tyleż samo o wilkach, o innej dzikiej zwierzynie może ciut mniej, ale moja znajomość ptaków ogranicza się tylko do "ptactwa pospolitego", i to niezbyt zagłębiając się w ich zwyczaje... Czas nadrobić zaległości ;P



Z myślą o Świętach - "króliczy" ocieplacz na imbryk ;)))


4 komentarze:

  1. Your quilts/crafts are so fantastic! It's so nice to find other quilters all around the world!
    www.quiltworld2.blogspot.com
    Hugs, Ulla (from Finland)

    OdpowiedzUsuń
  2. a mówią, że kalina trująca ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. i dobrze, że to nie były sępy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najprawdopodobniej to dzikie gołębie: https://www.google.com/search?q=go%C5%82%C4%85b+grzywacz&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=qmt3T_TJJdHEsga41aSlBA&ved=0CDoQsAQ&biw=1152&bih=749

    OdpowiedzUsuń