czwartek, 12 kwietnia 2012

...

Pachnie deszczem. Wiosennym... Jeszcze nie pada, ale mój nos, wyczulony na zapachy niczym nos dzikiego zwierzęcia, został w momencie otwarcia drzwi wejściowych zbombardowany powietrzem, przesyconym zapowiedzią tego, co nastąpi. Będzie lało... Póki co, delektuję się tym, co przez okno dociera do moich nozdrzy. Mieszanka wilgoci, która za chwilę się "skropli", zapachu wilgotnej, niedawno przekopanej ziemi, młodych liści drzew i krzewów, trawy, pierwszych kwiatów na drzewach owocowych, zwierząt i dziesiątek innych zapachów, z których jedynie część potrafię zdefiniować... Uwielbiam to, więc delektuję się "aromatem" natury i już wiem, że ten dzień będzie udany. Mimo nieuchronnie nadciągającego deszczu...

"Karkówka" dla wielbicielki moich "karkówek" - Pani Joasi z Warszawy. Właściwie prezent dla Jej przyjaciółki, Ewy. Tym razem brązowo - beżowa.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

...

Wojciech Cejrowski w wywiadzie dla "Skarbu":
(...) Indianie są bardzo honorowi i nie przychodzi im do głowy, że można być niehonorowym. A zatem z naszego punktu widzenia są łatwowierni, choć lepiej byłoby powiedzieć, że są ufni jak dzieci. Dzieci nieskażone grzechem kłamstwa, niewierności, podstępu.


Taaak, a biały człowiek zawsze musiał tę ufność zbudowaną na honorze wykorzystać do własnych celów. Tak było, jest... i oby na tym się skończyło, chociaż wątpię... Bo ileż to znaczy dla białego człowieka, powiedzieć Indianinowi / Indiance z rozbrajającą szczerością: "byłeś naiwny / byłaś naiwna". Ot, zwykłe pstryk, zmywające winę z przedstawiciela białej rasy...
Pledzik niemowlęcy. Wymiary: 93 x 123 cm.


sobota, 7 kwietnia 2012

Koszyk dla Zajączka ;)

Bartek, syn mojej koleżanki Oli, mówi do Natana, podczas wspólnej zabawy klockami:
- Co, młody, uszykowałeś już koszyk?
- Do cemu? - pyta Nataniel.
- No, dla zająca. W Święta zając biegnie i do każdego koszyka, który stoi przy drzwiach wejściowych do domu, wrzuca prezenty.
Malec musiał sporo nad tym główkować i w końcu coś wykombinował. Wszyscy, zajęci swoimi sprawami, dopiero po jakimś czasie zauważyli, że pod drzwiami wejściowymi stoją w równym szeregu, znalezione przez niego kosze i koszyczki, począwszy od koszyków na zabawki, kredki, skończywszy na wiklinowym koszyczku do chleba. Natan został powstrzymany na etapie opróżniania... kosza na brudną bieliznę w łazience :)))

Życzę wszystkim Pogodnych i Radosnych Świąt :)))

środa, 4 kwietnia 2012

Warsztaty patchworku!!!

Od dłuższego czasu (szczególnie po imprezie patchworkowej w Starym Browarze) to gdzieś w necie, to w mailach, to w rozmowach telefonicznych, spotykałam się z pytaniami, czy nie zamierzam zorganizować warsztatów patchworku. Ubiegły rok był dla mnie bardzo trudny ze względów osobistych i jakoś nie po drodze mi było z organizacją tego typu szkoleń, jednakże w ubiegłym tygodniu obiecałam to Pani Helenie P., której bardzo miły i budujący mail przeleżał się wiele tygodni w mojej skrzynce w zakładce "spam", więc tym bardziej jestem Jej to winna :)))
W związku z powyższym planuję zorganizowanie warsztatów patchworkowych pod hasłem: "Patchwork od podstaw", czyli trochę teorii i baaaardzo dużo praktyki... Coś w sam raz dla początkujących ;)
1. Teoria.
Historia patchworku, jego rozwój na przestrzeni lat i ekspansja geograficzna.

Techniki patchworku przyporządkowane kulturom, w których powstały.
Zastosowanie form patchworkowych w codziennym życiu.
Różnice między quiltem a patchworkiem.
Narzędzia pomocne przy tworzeniu patchworków.
Tkaniny stosowane przy szyciu patchworków – ich wstępne przygotowanie (dobór, dekatyzacja).
Przedstawienie klasycznych wzorów patchworkowych, podział na segmenty, system mierzenia elementów w segmentach, łączenie segmentów w całość płaszczyzny.
Istota naddatków na szwy i konieczności zachowania kierunków nitki prostej w formach kwadratowych, trójkątnych i krojonych po łukach. Konieczność wyznaczania punktów stycznych.
2. Praktyka.
Projektowanie i szycie patchworku.
Tworzenie segmentów, rysowanie i wycinanie szablonów, przenoszenie form na tkaniny, krojenie.
Przedstawienie trików ułatwiających i przyspieszających wycinanie elementów (np. wycinanie trójkątów techniką kwadratów łączonych itp.).
Technika zszywania elementów.
Techniki zaprasowywania szwów z zachowaniem kierunków.
Aplikacja jako forma patchworku (rodzaje aplikacji, techniki wycinania i przyszywania do płaszczyzny patchworku).
Zastosowanie w patchworku wypełnień i włóknin ocieplających.
(rodzaje włóknin, numeracja, sposób dobierania wypełnień do poszczególnych form patchworkowych).
Techniki łączenia wypełnienia z warstwą wierzchnią i spodnią patchworku.
Pikowanie czyli quilting (techniki pikowania i ich dobór w zależności od formy patchworku; unikatowe i rzadkie formy pikowania, np. pikowanie z zastosowaniem guzików, pikowanie techniką węzełkową).
Wykończanie patchworku lamówką.
Jeśli starczy czasu (:D) - przedstawienie trudniejszych form patchworku, np. ‘crazy patchwork’, ‘apple core’, art quilt, chenille. No, i jeszcze może uda mi się pokazać, jak korzystać z tego darmowego programu do projektowania patchworków, co do którego gdzieś na forum nasuwały się pytania i wątpliwości.
Dużo tego, ale damy radę, ponieważ planuję zrobić to w trybie weekendowym, sobota - niedziela, po 7 godzin dziennie, czyli w sumie 14 godzin warsztatów (z godzinną przerwą na lunch każdego dnia).
Długo szukałam sali, ponieważ koszty wynajęcia z reguły są kosmiczne, ale w końcu znalazłam coś sensownego. Warsztaty mogłyby się odbyć w samym centrum Poznania, blisko Dworca Głównego.
Koszt warsztatów - 350,00 PLN od uczestnika. W koszt wliczone jest 14 godzin nauki, wszelkie materiały (tkaniny, ociepliny, nici, narzędzia: maty, noże krążkowe, nożyczki, szpilki, linijki do patchworku... itd.), lunch (dwudaniowy posiłek każdego dnia w formie cateringu), napoje. Jedyne, co uczestnik musi sobie zapewnić, to dojazd, nocleg, no i zabrać ze sobą własną maszynę do szycia (aczkolwiek, w kryzysowej sytuacji, mogę 2. maszynami poratować :D, kwestia dogadania :D). Godziny do uzgodnienia: 9 - 17 lub 10 - 18... Termin też do uzgodnienia, ponieważ zależy od ilości zgłoszeń. Warsztaty ruszą przy minimalnej liczbie uczestników 5, maksymalnej - 7. Możemy myśleć o następujących terminach:  28 - 29.04. lub 05 - 06. 05., albo ewentualnie 12 - 13.05.
Każdemu uczestnikowi po zakończonych warsztatach wystawiam rachunek, więc jeśli ktoś ma "pokrewną" DG, może to sobie wrzucić w koszty ;)

Uff, to takie moje plany, resztę jeszcze można dograć. Chętni mogą się zgłaszać drogą mailową, na GG lub zostawiać jakiś namiar w komentarzu.


Hippie Bag