czwartek, 12 lipca 2012

Moi Drodzy...

...powiedzcie mi, czy ja czasami czegoś nie przespałam? Bo kiedy tak patrzę przez okno, to mam wrażenie, jakby mi ze dwa miesiące uciekły: dzisiejszy dzień ma się nijak do tego, co było kilka dni temu. Kurczę, jak to się można szybko przyzwyczaić do krótkich spodni, cieniutkiej koszulki i bosych stópek ;) A tu dzisiaj od rana "chłodną bryzą na mnię tchnęło" i myślałam, że szlag trafił termometr za oknem. Całe szczęście, że niebo zaczyna się przecierać, wszak lato mamy, lato!!! Nasuwa się jednak kolejne pytanie: czy dzisiaj będzie grzmiało? Od jakichś dwóch tygodni noc kojarzy mi się z burzą. Praktycznie noc w noc grzmi i błyska... Palec pod budkę, kto lubi burzę!!! Bo ja uwielbiam :) Mogę tak stać godzinami w oknie i podziwiać, i napawać się potęgą natury...
Dzisiaj praca równie szalona, jak pogoda tego lata - torba w crazy patchworku. Tak mnie w ostatnich miesiącach wzięło na ten crazy, i mimo, że trzeba przy tym anielskiej cierpliwości i czasu, i czasu, i czasu..., to kręci mnie coraz bardziej.
A wracając do torby... Duża, zabawna i zwariowana... Odszyta wewnątrz granatową, satynową podszewką z naszytą dwudzielną kieszonką z wzorzystej tkaniny. Rączki połączone z torbą za pomocą metalowych ramek. Do noszenia na ramieniu; pomieści naprawdę bardzo dużo. Wymiary: wys. pośrodku - 40 cm; szer. - 42 cm; dł. rączek - 46 cm. Gratka dla nieco szalonych kobiet, uwielbiających styl hippie, boho lub folk... Jest na sprzedaż: cena - 120 PLN. Na zdjęciach obydwie strony torby.
Duża torba "Crazy Patchwork" - cena 120 PLN