niedziela, 27 kwietnia 2014

Turystyka wiejska zwiedza stadniny :)

Dzisiejsze, niedzielne zajęcia z produkcji znów mieliśmy w terenie. Lubię te nasze wypady - jak na artystę przystało, szybciej dociera do mnie wiedza, gdy mogę ją "zobaczyć", czyli przekazana wizualnie :D Dodatkowo, dwie stadniny, które tym razem odwiedziliśmy, były tak różne, że mały szok, zaszczepiony w dniu dzisiejszym, pozostanie ze mną co najmniej przez kilka dni, jeśli nie tygodni... Strzeszyn i Gruszczyn... Pierwsza stadnina, piękna, klimatyczna, może nie aż tak "pokazowa" ale widać, że tutaj pasja zwycięża z pogonią za pieniądzem. Druga stadnina - tutaj też pasja, ale pasja, która w cieniu pieniądza powoli umiera...

Kilka migawek...

Nasz bus w ciągu ostatnich dni przeszedł metamorfozę... Jak wam się podoba? :)





 Jesssssuuuuu!!! Jaka ja niefotogeniczna jestem! Zawsze moja Cyntia mówi: "Mama, ty taka ładna kobieta jesteś, ale na zdjęciach wychodzisz fatalnie! Jak nie ta sama osoba!".
 Tulimy... ;) Taką mieliśmy potrzebę, w tym samym momencie...





2 komentarze:

  1. Małgosiu! Cieszę się, że w końcu odezwałaś się. Mam wrażenie, że zaciął mi się komputer, bo daty się nie zgadzają. Ale co tam! Najważniejsze, że wróciłaś ! Życzę zdrowia!!!! OlaS.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, najważniejsza jest skromność ...

    OdpowiedzUsuń