środa, 4 czerwca 2014

Czy to jest krew???

Wczorajsze popołudnie. Darek leży po operacji, z milionem rurek podłączonych do ciała. Rana jak po podwójnej cesarce, dziury w brzuchu - tu cewnik, tam stomia, tam dren odprowadzający. Rury w nosie, pompa, morfina... Kończy się ostatnia kroplówka i widzę, że w rurce zaczyna robić się czerwono. Centymetr po centymetrze cofa się krew. Lecę do dyżurki pielęgniarek, ale tam pusto. Słyszę za to salwy śmiechu w pokoju pielęgniarek za recepcją. Pukam. Wychodzi pielęgniarka.
- Siostro, czy ja mogę prosić od odłączenie od kroplówki pacjenta z 4-2-5. Leży po operacji. Do kroplówki cofa się krew.
- Tak, tak. Zaraz przyjdę.
Wracam na salę. Mija 10 minut, a ja patrzę, jak kolejne centymetry rurki wypełniają się czerwoną cieczą. Nie wytrzymuję, idę ponownie... W dyżurce nadal pusto, a w pokoju za nią - ciągle salwy śmiechu... Tym razem pukam głośniej. Wychodzi ta sama pielęgniarka i zabija mnie wzrokiem.
- Siostro, czy w końcu ktoś przyjdzie do tej kroplówki.
- Powiedziałam, że zaraz!!!!!!! Mamy właśnie raport!!!!!!!
Hmmm... Wesoły ten "raport", myślę sobie...
Po kolejnych 5. minutach pojawia się na sali i od drzwi ryczy na mnie.
- Proszę pani, tutaj jest szpital. Tutaj się czeka. Mieliśmy raport.
Podchodzi do kroplówki, podnosi czerwoną rurkę i mówi:
- Nooooo, proszę pani! To ma być krew????!!!!
- Hmm... Wie siostra, ja wykształcenia medycznego nie mam. Jeśli coś jest podłączone do żyły i nagle rurka ta zaczyna wypełniać się czerwoną cieczą, to laik, jak ja, którego uczono, że w żyłach płynie krew, właśnie JĄ!!! tam widzi. Jakoś nie wygląda mi to na farbkę plakatową, olejną tym bardziej. Na żel do kąpieli też nie...
Pielęgniarka nic nie odpowiada. Zabija mnie wzrokiem ponownie, odłączając nerwowo kroplówkę i wychodzi, trzaskając drzwiami.
...
Ciekawi mnie, jak długo jeszcze trwał "raport" i jak długo inni pacjenci nie mogli doczekać się pielęgniarki...

***

Bieżnik uszyty techniką patchworku klasycznego z wzorem 'Apple Core'', z tkanin bawełnianych w tonacji zielono - białej. Zszyty z trzech warstw (wewnątrz ocieplina) i przepikowany techniką quiltingu maszynowego. Obszyty skośną lamówką. Spód z tkaniny w kolorze oliwkowej zieleni. Wymiary (mierzone "w prostokącie"): 45 x 78 cm.







1 komentarz: